Przejdź do głównej zawartości

Autor

Luca Ferraris


Europejczyk, legitymujący się polskim oraz włoskim rodowodem, urodzony na Węgrzech, mieszkający nad Zatoką Perską.

GALERIA


Wykształcenie: ekonomista 

Zajęcie: organizator wydarzeń i wyjazdów korporacyjnych, przewodnik, pilot wycieczek i tłumacz

Porozumiewam się w językach: polski, włoski, angielski, hiszpański, niemiecki



Popularne posty z tego bloga

Garra Charrúa - Urugwaj

Expedición  Americana Prolog Laguna Verde - Boliwia Zapadła już noc, ale rozświetlający niebo blask doskonale widocznych na wysokości pięciu tysięcy metrów gwiazd, pozwalał bez problemu dostrzec ludzkie sylwetki zgromadzone wokół samochodu terenowego stojącego przed górskim schroniskiem. Co jakiś czas z mroku wyłaniały się roześmiane twarze, rozświetlane raz po raz delikatnym czerwonym światłem tlącego się papierosa. Stojący po środku mężczyzna, średniego wzrostu korpulentny Indianin, zdawał się zbierać gratulację od pozostałych. Oparty o sfatygowaną toyotę land cruiser, w milczeniu wysłuchiwał pochwał i tylko się uśmiechał. Jego uśmiech był szeroki i szczery, lecz nacechowany dużą dozą pokory i skromności. W istocie stanowił doskonały i często jego jedyny środek komunikacji interpersonalnej. W odróżnieniu od pozostałych nie miał na sobie kurtki. Ubrany był w bluzę z polaru, co przy temperaturze sięgającej dwudziestu stopni poniżej zera jeszcze bardziej podkreślało je...

Syjamska przygoda - Tajlandia

Prolog Zakupy na targu - Ayutthaya Znużeni pasażerowie leniwie zalegali na twardych jak skała ławkach na peronie dworca autobusowego w Bangkoku. Dzień był raczej pochmurny, lecz temperatura osiągała blisko trzydzieści pięć stopni. Oszczędni w ruchach, spoczywali w swego rodzaju zastygłej katatonii oczekując na odjazd swojego środka transportu. Na peronie panowała względna cisza, przerywana od czasu do czasu kaszlącym dźwiękiem odpalanych silników autobusów. Dzieciom nie chciało się bawić, dorosłym rozmawiać. Nawet muchom, zazwyczaj aktywnym i chętnym do irytującego siadania na ludzkim ciele nie chciało się ruszać z miejsca. W takiej scenerii czas zaczynał być pojęciem relatywnym, ponieważ zdawało się że nawet wskazówki na cyferblacie dyżurnego zegara dworcowego przestały mieć ochotę na przesuwanie się.  Bazar uliczny - Amphawa Pośród oczekujących podróżnych, dwie osoby odstawały od reszty. Młoda kobieta oraz mężczyzna nie tylko wyróżniali się europejskimi rysam...

Mission Impossible - Paragwaj

Expedición Americana II Prolog Pozostałości redukcji misyjnej Jesus Jeszcze na długo przed narodzinami utopijnej idei równości i sprawiedliwości społecznej na starym kontynencie, i zdecydowanie na dłużej przed tym jak świat przekonał się na podstawie bolesnych doświadczeń w trakcie biegu swojej historii, że jest ona niemożliwa do wprowadzenia, wiele tysięcy kilometrów od centrum ówczesnej rozwiniętej cywilizacji, dzikie dżungle Ameryki Południowej były gospodarzem jednego z najbardziej niesamowitych eksperymentów socjologicznych w dziejach ludzkości. Wydarzenie to często bywa pomijane w opracowaniach ze względu na jego małe znaczenie dla biegu głównego nurtu wydarzeń historycznych epoki. Portal w prezbiterium kościoła w Trinidad Z dala od ówczesnych centrów cywilizacji, w samym centrum dżungli, z paradoksalnie niemożliwej synergii członków zakonu jezuitów oraz rdzennej ludności Guarani powstało społeczeństwo doskonałe. Starcie dwóch biegunów cywilizacyjnych zaowoco...